Melilotek

Nostrzyk indyjski (Melilotus indicus).jpg

Długo go szukałem bo moja druga połowa zmaga się z zakrzepowym zapaleniem żył głębokich. Jak to jest z konwencjonalnym leczeniem tej dolegliwości wielu na pewno zdążyło się przekonać – leczenie jest głównie incydentalne i to w sytuacji nasilenia procesów i wytworzenia się skrzeplin lub nawet zakrzepów zagrażających życiu. Długie terapie lekami jedynie wyciszają problem na jakiś czas. Postanowiłem więc w tych okresach pomiędzy epizodami kurować połowicę zielskiem. Doskonale nadaje sie Nostrzyk.

Podobne właściwości do Nostrzyka żółtego inaczej Nostrzyka lekarskiego (Melilotus officinalis) mają również:

  • Nostrzyk biały (Melilotus albus),
  • Nostrzyk ząbkowany (Melilotus dentatus),
  • Nostrzyk wyniosły (Melilotus altissimus)
  • oraz czasami spotykany Nostrzyk indyjski (Melilotus indicus)

Mnie udało się zebrać Nostrzyka żółtego więc o nim będę Wam rozprawiał.

Nostrzyk żółty spotykany jest się czasem pod innymi nazwami:

  • Tatarska trawa
  • Nozderek
  • Sweet Clover
  • Steinklee (Honigklee)
  • Mélilot
  • Донник.

Nostrzyk to jednoroczne a czasem dwuletnie zielsko. Rośnie tam skąd człowiek się wyniósł czyli zaliczana jest do grupy roślin ruderalnych. Uwielbia nie podmakające tereny położone często na wyższych miejscach w dolinach rzek, wokół zbiorników wodnych, na żwirowiskach, przydrożach, pastwiskach, czasami na polach jako chwast. Preferuje gleby wapienne. Uwielbiają ją pszczoły i w niektórych krajach jest uprawiana w okolicach pasiek co wydatnie zwiększa pozyskiwanie miodu (co znalazło odbicie w nazwie Melilotus od łac. mel=miód i lotos=koniczyna bo jest przedstawicielem rodziny motylkowatych co można dostrzec w angielskiej nazwie sweet clover=słodka koniczyna).

Dobra – wiecie gdzie ja można znaleźć to na pewno zapytacie kiedy ją zbierać. Skoro surowcem do sporządzania medykamentów jest kwitnące ziele to trzeba się na Nostrzyka sadzić od lipca do końca września bo kwitnie w tym czasie. Chodząc po łąkach gdzie rośnie da się wyczuć jej intensywny specyficzny zapach – kiedy go już poznacie kolejnym razem znajdziecie właśnie na niuch bo na łące zielsko dorastające do półtorej metra nie łatwo czasem wypatrzyć wśród traw.

I teraz zaczynają się lekkie schody. Siła działania przeciwzakrzepowego zioła zależy od zawartości kumaryny i dikumarolu – niezmiernie istotne jest jak je zbierać i jak suszyć. Nie rwiemy całego zielska lecz ścinamy kwitnące pędy – zostawmy trochę by roślina mogła wytworzyć nasiona i odrodzić się w tym miejscu w następnym roku. Nostrzyk zebrany ze stanowisk słonecznych i suchych zawiera więcej kumaryny niż ten rosnący w wilgotnej ziemi. Nie zbierajcie przekwitniętych ziół bo zawartość dobroci spada więcej niż o połowę. Niektórzy zwracają uwagę na fazy księżyca – Stare Zielichy mawiały co korzenie, kłącza i bulwy zbiera się w pierwszej kwarcie, w drugiej, przed pełnią zioła zawierające moc olejków, aromatów i substancji leczniczych.

Zielsko zebrane – trzeba więc przygotować zioło do przechowania.  Suszyć trzeba w normalnej pokojowej temperaturze, w dużej wilgotności i małym przepływie powietrza – bakterie obecne na roślinie w takich warunkach przekształcają  część kumaryny w dikumarol o silnym działaniu leczniczym. Kiedy suszymy szybko w miejscu przewiewnym dikumarol nie powstaje i to co otrzymamy nie będzie miało działania przeciwkrzepliwego. Przykrycie szybą świeżo zebranego zioła na 3-4 dni ułatwia jego „zaparzenie” czyli pomaga owym bakteriom przerobić kumaryny w dikumarol. Nie da się jednak kontrolować tego procesu i trudno jest przewidzieć zawartość dikumarolu w wysuszonym ziole.

Zioło Nostrzyka działa uspokajająco, moczopędnie, rozkurczowo, poprawia krążenie obwodowe, zmniejsza obrzęk i wrażliwość na ból, miejscowo znosi świąd i lekko znieczula. Zmniejsza też nieznacznie gorączkę. Wyciągami z tej rośliny leczy się zapalenia żył, zastoje żylne i limfatyczne. Profilaktycznie mogą być stosowane w zakrzepicy, w kruchości naczyń krwionośnych oraz w leczeniu żylaków kończyn dolnych i hemoroidów. Nostrzyk wywiera także działanie uspokajające i rozkurczowe na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, układu wydalniczego i oddechowego. Wywiera wpływ żółciopędny. Z ziela i pędów kwiatowych przygotowywano papkę do okładów, ponadto przygotowywano napar do przemywania i płukanek przy opuchliznach i obrzmieniach gruczołów, ropniach, obrzękach węzłów chłonnych. Wielu zielarzy stosuje okłady z naparu nostrzykowego przy owrzodzeniach i czyrakach podudzi. Herbatkę z ziela lub samych kwiatów podawano przy przeziębieniu, zaflegmieniu dróg oddechowych i nieżycie przewodu pokarmowego. W kosmetyce napar z tej rośliny używany jest do rozjaśniania cery, działa wyraźnie przeciwzapalnie, antyseptycznie i odświeżająco. Okłady na oczy likwidują „worki i cienie” pod oczami. I tak mieszanka ziołowa: 1 łyżki nostrzyka, 1 łyżki bławatka i 2 łyżek babki lancetowatej zalana wrzątkiem i pozostawiona na ok kwadrans jest wspaniała do okładów namoczonymi w niej wacikami przykładanymi na 5 minut na zamknięte powieki co zmniejsza obrzęki, łagodzi ból oraz pieczenie zmęczonych oczu.

Okłady z naparu łagodzą też „obwisłe policzki”, sprawdzają się przy trądziku młodzieńczym i niektórych wypryskach alergicznych (hamując powstawanie krostek, grudek, zmiękczając naskórek i zmniejszając powstawanie zaskórników).

Napar z ziela zwiększa laktację. Na Węgrzech nostrzyk stosowano w leczeniu reumatyzmu i łagodzeniu bólów reumatycznych (doustnie i w okładach). W krajach Europy zachodniej Nostrzyk ma nieco odmienne zastosowanie.  Wielu zielarzy stosuje szczególnie skuteczne w nerwobólach wywołanych np. długim staniem lub osłabieniem mięśni nóg. Również polecany jest w migrenach. Ciekawostką jest stosowanie naparów w łagodzeniu bolesnego miesiączkowania oraz ataków rwy kulszowej –  stosowana jest głównie silna nalewka nostrzykowa w dawca 10-20 kropli. Również same liście zioła używane są do robienia maści łagodzącej owrzodzenia szczególnie podudzi.

Suszone ziele odpędza mole (wkładano dawniej do szaf). Natomiast wędkarze chętnie używają go jako domieszki do ciast i zanęt na płocie, karpie, klenie, ale przede wszystkim na leszcze.

O dziwo – Nostrzyk zmieszany z innymi ziołami znajduje zastosowanie w astmie: sporządza się mieszankę ziela nostrzyka żółtego, kwiat maku polnego, ziele hyzopu, kwitnące pędy stroiczki w równych częściach (np. po dwie uncje=ok 50g), w litrze wody zaparza się 3 łyżeczki mieszanki, pozwala naciągnąć około kwadransa i odcedza, stosuje się 3-4 filiżanki dziennie.

Korzystając z monografii dr Henryka Różańskiego przedstawię Wam kilka receptur

http://rozanski.li/?p=889

Napar:

1 łyżka na szklankę wrzątku, parzyć pod przykryciem 30-40 minut, przecedzić. Pić 2-3 razy dziennie po 100-150 ml. Mocne napary można stosować do okładów i lewatyw przy żylakach, stłuczeniach, obrzękach, zapaleniu żył. Ekstrakty możecie wykorzystywać także do wyrobu maści i kremów przeciwzapalnych i rozmiękczających.

Odwar:

2 łyżki ziela zalać 2 szklankami wody; gotować 5 minut; odstawić na 20 minut; przecedzić. Pić podobnie jak napar.

Nalewka nostrzykowa (inaczej Nostrzykówka):

pół szklanki ziela zalać 250 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dziennie po pół łyżeczki (lub 2-3 razy dziennie po 1 łyżeczce w 50 ml wody).

Intrakt:

pół szklanki świeżego i zmielonego ziela zalać 400 ml gorącego alkoholu (60-80%) o temperaturze ok 70°C; wytrawiać 10 dni; przefiltrować. Zażywać 3 razy dziennie po ½-1 łyżeczce w 50 ml wody. Trzeba pamiętać, że intrakt jest najsilniejszym preparatem galenowym z tego zioła i nie należy zwiększać dawkowania.

Macerat:

1 szklanka świeżego zmielonego ziela zalać 1 szklanką wody przegotowanej o temperaturze pokojowej; odstawić na 6-8 godzin; przecedzić. Przechowywać w lodówce. Pić 3 razy dz. po 100 ml.

Sok nostrzykowy:

świeże ziele nostrzyka przemielić przez maszynkę do mięsa i zalać masę roślinną do połowy wodą przegotowaną o temperaturze pokojowej (na 1 szklankę zmielonej masy dodać pół szklanki wody) i odstawić pod przykryciem na 6 godzin. Następnie wyciąg odcedzić od masy roślinnej i przefiltrować przez watę. Pozostałą nam masę nostrzykową nie wyrzucać lecz przepuścić przez sokowirówkę. Oba wyciągi połączyć. Sam sok zażywa się 4 razy dz. po 3 łyżki. Koniecznie przechowywać w lodówce.

Można na każde 100 ml soku dodać 100 ml miodu i 100 ml alkoholu 40%, wymieszać. Tak utrwalony sok jest trwały przez cały rok pod warunkiem, że będzie przechowywany w zimnym miejscu i szczelnie zamknięty. Zażywać 4 razy dziennie po 2 łyżki.

Olej nostrzykowy:

1 szklanka świeżego lub suchego ziela zalać 150 ml podgrzanego d o temperatury 60°C oleju sojowego lub słonecznikowego; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Stosuje się do przemywania i oczyszczania skóry bardzo wrażliwej na kosmetyki, suchej, zwiotczałej, z przebarwieniami i wągrami skóry; do okładów na spierzchnięte wargi pokryte opryszczką, strupami lub innymi zmianami; do okładów na ropnie, strupy, rany, oparzenia, owrzodzenia, rozpadliny i bolesne pryszcze; do kąpieli olejowych włosów przy suchym łupieżu i stanie zapalnym skóry owłosionej, przy wypadaniu, łamliwości, rozdwajaniu i braku połysku włosów; do lewatyw przy zatwardzeniach, bolesnym parciu na kał, np. podczas stanów zapalnych esicy i okrężnicy, niestrawności fermentacyjnej i gnilnej, przy świądzie odbytu, stanach ropnych jelit itd.

Do wcierań w zrogowaciałe stopy i dłonie dr Różański poleca mieszane maści ze składników:

  • maść np. Linomag – 30 g
  • olej nostrzykowy – 1 łyżka
  • maść żywokostowa – 1 łyżka

Składniki ucierać w moździerzu aż do połączenia, jednocześnie je lekko podgrzewając na maszynce elektrycznej. Stosować też do leczenia suchości, stanów zapalnych skóry oraz ran i rozpadlin.

Mieszanki nalewek:

  • nalewka nostrzykowa – 10 ml
  • nalewka z ruty lub kasztanowca (sok, intrakt) – 10 ml
  • nalewka arnikowa – 10 ml

Wymieszać. Zażywać 3 razy dz. po pół łyżeczki w 50 ml wody. Wskazania: zaburzenia krążenia mózgowego i obwodowego, zastoje limfy, osłabienie pamięci, szum w uszach, zawroty głowy, pękanie i przepuszczalność naczyń krwionośnych, choroby wątroby, trzustki i pęcherzyka żółciowego, choroby skórne i alergiczne, wybroczyny na siatkówce, zapalenie naczyniówki, tęczówki, białkówki, rogówki i spojówek, nadciśnienie, zaburzenia sercowe, miażdżyca, złe samopoczucie, okres po- i przekwitania, wyczerpanie nerwowe. Lek działa po 14 dniowym, regularnym zażywaniu!

UWAGA:
Nostrzyk nie może być stosowany długotrwale, najwyżej 2-3 tygodnie. Kumaryny nostrzyka długo zalegają w wątrobie i długotrwale oddziałują na krew. Nostrzyk przedawkowany i stosowany zbyt długo powoduje krwawienia śródtkankowe, wywołuje nudności, krwiomocz, bóle brzucha, zawroty głowy, ospałość, plamice naczyniowe. W nadmiernej dawce uszkadza też nerki i wątrobę.
W razie zatrucia podaje się witaminę K, C, rutozydy, niekiedy konieczne jest przetoczenie krwi oraz środki osłaniające wątrobę.

Nostrzyka nie wolno podawać kobietom z nadmiernymi krwawieniami miesiączkowymi, w okresie laktacji (kumaryna przechodzi do mleka) i ciąży. Nie podawać przy niedoborze czynników krzepnięcia krwi i przy zagrożeniu krwotokami. Nostrzyk działa teratogennie, stąd jest bezwzględnie przeciwwskazany podczas ciąży.

Kumaryna i jej pochodne działają wyjątkowo silnie trująco na gryzonie, co jest wykorzystywane w praktyce. Należy o tym pamiętać i nie podawać siana zawierającego to zioło królikom, chomikom, świnkom morskim lub innym hodowanym gryzoniom. Ziele jest także toksyczne dla ptaków.

HerbalMortar

Inaksze Kamelki bo bez płatków

Matricaria discoidea, Matricaria matricarioides, Matricaria suaveolens, Artemisia matricarioides, Chamomilla suaveolens, Lepidanthus suaveolens, Lepidotheca suaveolens, Santolina suaveolens, Tanacetum suaveolens…

1

To NIE jest Lista Roślin lecz synonimy pewnego niewielkiego inwaziora rodem zza Wielkiej Wody, który w XIX wieku „dał nogę ” z ogrodów Kew Gardens i w ten sposób rozpoczął najazd na Europę.

Wiedza na temat właściwości tego ziółka wciąż jest w powijakach z kilku względów:

  • nie jest to nasza rodzima roślina i nie ma przekazów wcześniejszych pokoleń o jej stosowaniu
  • niestety niewiele doświadczeń Indian północnoamerykańskich przetrwało do naszych czasów

Zwą je różnie – Fałszywym Rumiankiem, czasem Zielem Ananasowym ze względu na delikatny aromat tego owocu uwalniany po rozkruszeniu koszyczków kwiatowych. Oficjalnie to Rumianek bezpromieniowy bo w odróżnieniu od swego kuzyna nie posiada białych płatków w kwiatach.

W swej „ojczyźnie” ziółko jest stosowane od tysięcy lat. Był stosowany w leczeniu wielu problemów żołądkowych, biegunek, wzdęć, bezsenności a nawet niepokoju. Ten „Dziki Rumianek” jak wielu go zwie, bardzo często  rośnie w miejscach opuszczonych na glebach ubogich a zarazem bardzo ubitych (np. wzdłuż chodników, krawędzi dróg etc.)

Optymalny czas zbierania tego ziółka to cały czas kwitnienia kiedy obecne są owe maleńkie, żółtozielone koszyczki czyli praktycznie przez cały okres letni.

„Ananasowa Herbata” (Pineapple Tea) stosowana była w podobny sposób jak rumianek w leczeniu przeziębień (szczególnie u dzieci), niestrawności, biegunki, gorączki i a także do niwelowania bolesnych skurczów menstruacyjnych.

Co ciekawe  – jest to jadalne ziółko, zwłaszcza przez dzieci w trakcie zabaw. Ma to swe pozytywne działanie bo roślina wykazuje silne właściwości przeciwpasożytnicze co w połączeniu z łagodzeniem problemów gastrycznych i nadpobudliwości dla maluchów jest błogosławieństwem. Do dziś owe żółtozielone koszyczki są wykorzystywane do robienia bladej, złotej herbaty. Kwiatki te także są dodawane do babeczek i pieczywa, jako dodatek aromatyczno smakowy do sałatek choć trzeba pamiętać o ich silnej goryczce by nie zepsuć całkowicie smaku potrawy. Suche koszyczki dawniej wykorzystywano jako środek odpędzający muchy od żywności (mięso i owoce) a także jako repelent np. przeciw pchłom, meszkom, kleszczom etc. W okresach intensywnego pojawiania się m.in. komarów zalecano smarowanie się roztartym zielem by odstraszyć uciążliwe insekty od kąsania.

Ludność rdzenna Ameryki północnej używała tych aromatycznych roślin jako perfum, czasem mieszając je z sodą lub słodką trawą i nosząc mieszaninę w małych woreczkach, aby skoncentrować zapach. Używano ich ta samo do wyściełania kołysek i poduszek by odstraszać insekty od niemowlaków i małych dzieci.

Wielu z pasjonatów tej rośliny w dalszym ciągu zaleca je w sytuacjach kiedy cyt.:
…”czujemy brak harmonii z naszym Światem Fizycznym, nieświadomi wsparcia i pielęgnacji, które daje nam Natura, gdy tracimy swoistość więzi między Matką a Dzieckiem”…

Wisienką na torcie niech będzie tutejszy przepis na Pineapple Weed Cordial

  • 1,8 litra wody źródlanej
  • 1,5 drobnego cukru (fantazja smakowa dopuszcza także stosowanie cukru trzcinowego, białego jak również łagodnych miodów)
  • wiórki skórki z jednej cytryny
  • 20 koszyczków kwiatowych

Zagotuj razem wodę z cukrem do jego całkowitego rozpuszczenia

Następnie dodaj wiórek cytrynowych i pyrkaj powoli do czasu aż płyn zredukuje swa objętość o połowę

Zdejmij z ognia i teraz wrzuć koszyczki kwiatowe pozostawiając nastaw na całą noc

Odcedź płyn i zabutelkuj – niestety przechowuj w chłodnym bo jak każdy inny kordiał nie jest to produkt trwały

dzięki uprzejmości Jordan’a Miller’a (North American Certified Herbalist) i jego publikacjom

ciekawsi mogą też zerknąć do opisu u dr Rożanskiego

http://rozanski.li/451/

Surowcem są koszyczki kwiatowe – surowiec należy suszyć bez dostępu do światła!!! Wykazuje on działanie przeciwko pasożytom przewodu pokarmowego porównywalne do komosy meksykańskiej (Chenopodium Anthelminthicum), przy czym rumianek bezpromieniowy nie wywołuje podrażnienia błon śluzowych.

Z kwiatów jak i górnych odcinków pędów rumianku można przygotowywać napar:

  • 15-30 g rozdrobnionego surowca na 100 ml wrzącej wody; napar wypić małymi porcjami w ciągu dnia lub na raz na czczo.

Sproszkowany kwiat można podawać doustnie w dawce 2 łyżeczek, najlepiej na czczo.

Działanie napotne, przeciwzapalne, rozkurczające, podobne do rumianku pospolitego, jednakże słabsze ze względu na mniejszą zawartość Azulenu.

Rumianek bezpromieniowy również jest używany na zaburzenia trawienne, nieżyt przewodu pokarmowego, ból brzucha, stany zapalne gardła (płukanki), zapalenie spojówek i powiek (okłady z naparu), stany zapalne skóry (okłady, przemywanie), infekcje i zapalenie pochwy i warg sromowych (nasiadówki, płukanki). Korzystnie wpływa na cerę z rozszerzonymi naczyniami krwionośnymi, przewlekłym rumieniem, zapaleniem mieszków i łojotokiem. Łagodzi podrażnienia skóry, działa antyseptycznie i silnie przeciwzapalnie.

2.jpg

Hyćka

Bez czarny owoce.jpg

Wielu z Was boryka się z typowymi problemami okresu zimowo-wiosennego.

Wypada zatem podzielić się z Wami tym czym obdarowuje mnie moja kochanica Hyćka, Hyczka, Dziki Bez, Bzowina, Holunder czyli Bez czarny (Sambucus nigra) w innych krajach znany także jako:

Elder – Sambucus nigra (Latin) – Ruis (Ogham/Gaelic name) – Ellaern (Saxon);
Elle, Hyldemoer, Lady Ellhorn, Old Lady, Old Sal, Pipe tree and Bole tree;  Arbre de Judas, Baccae, Baises de Sureau, Black Elder, Boor Tree, Bountry, Elder, Common Elder. Ellanwood, Ellhorn, Alder, Grand Sureau, Hautbois, Holunderbeeren, Sabugeuiro-negro, Sambequier, Sambu, Sambuc, Sambuci, Sambugo, Sauco, Saúco Europeo, Schwarzer Holunder, Seuillet, Seuillon, Sureau, Sureau Noir, Sus, Suseau, Sussier.

Roślina o niezwykłej mocy i miejscu w mitologii jako strażniczka pomiędzy dwoma światami – Życia i Śmierci. Zwana jest Królową Ziół (the Queen of Herbs). W mitologii celtyckiej patronuje ostatniemu, trzynastemu miesiącowi księżycowemu stanowiąc pomost pomiędzy Starym a Nowym (25 Listopada – 21 Grudnia). Najcenniejsze dary Hyćki zbierane są po jej symbolicznej „śmierci” a danym roku – owoce dawniej zbierane były po przymrozkach (dziś to nie problem bo są zamrażarki). Już nasi przodkowie wiedzieli, że właśnie takie owoce mają najsilniejsze właściwości co obecnie daje się potwierdzić naukowo – obecna w całej roślinie Sambunigryna (posiadająca właściwości podrażniające i generujące rozwolnienia) dezaktywuje się się pod wpływem zarówno wysokiej jak i niskiej temperatury.

Wypada zatem powiedzieć o jej dobrociach jakie drzemią w różnych jej częściach:

Kwiaty – przede wszystkim są przeciwgorączkowe, także wykrztuśne, przeciwzapalne, odkażające, przeciwropne, odtruwające, moczopędne, przeciwobrzękowe, rozkurczowe, rozgrzewające, uspokajające, nasenne (co wyraźnie widać u dzieci), wzmacniające i uszczelniające naczynia krwionośne, przeciwmiażdżycowe, ogólnie wzmacniające i regulujące przemianę materii.

Wspaniale przepisy z kwiatów ma Klaudyna Hebda na swoim blogu – zarówno syropek jak i naleweczkę

https://klaudynahebda.pl/syrop-bez-czarny/
https://klaudynahebda.pl/nalewka-czarny-bez-kwiaty/

Owoce – regulujące wypróżnienia lub lekko przeczyszczające jeśli nie zostały poddane obróbce termicznej. Bardzo cenne nawet dla małych dzieci jako ogólnie wzmacniające, napotne i przeciwgorączkowe, moczopędne, przeciwbólowe (w przypadku nerwo i mięśniobóli) a także lekko rozkurczowe. Najnowsze badania wykazały silny wpływ soków z tych owoców na poziom cytokin prozapalnych takich jak IL-1b, TNF-a, IL-6 oraz IL-8 co przekłada się np. na istotne skrócenie epizodu grypy do 3-4 dni. Ponadto TNF-a oraz aktywacja limfocytów NK przez substancje obecne w owocach są bardzo istotnymi czynnikami walki z chorobami nowotworowymi co daje dodatkowe oręże we wzmacnianiu organizmu chorego w takich problemach. Zatem by cieszyć się z ich dobrodziejstwa wypada zebrać je jesienią jak szypułki na kiściach złapią fiolet. Niestety trzeba się spieszyć bo te owoce to przysmak ptaków.

Osobiście nie stosuję kwiatów lecz właśnie owoce. Recepturka jest bardzo prosta ale koniecznie trzeba pamiętać by owoce po zbiorze przemrozić w zamrażalniku co najmniej dwie doby:

50 dag owoców czarnego bzu

40 dag brązowego cukru

1,5 szklanki wody

sok z połowy cytryny lub łyżka innego kwaśnego soku np. z dzikiej róży

Owoce odrywamy od szypułek (najlepiej widelcem choć ja odrywam turlając jeszcze zamrożone kiście w dłoniach – unikam rozgniatania mocno dojrzałych owoców). Następnie wystarczy zalać je wodą, dodać cukier i zagotować a następnie delikatnie pyrkać do „odszumienia” (ok 5 min). Po zdjęciu z ognia trzeba dodać do niego sok z cytryny a następnie przecedzić (świetne są płótna do serów). Jeszcze gorący sok przelewamy do wyparzonych butelek (lepsze mniejsze tak do 300ml bo sok jest gęsty i nie zużyjemy go tak szybko). Nie trzeba pasteryzować lecz po otwarciu trzymać w lodówce – jest „cennym towarem” dla wielu mikrobów, Jeśli stosujecie sokowniki parowe wówczas pomijacie w recepturze dodanie wody a zakwaszacie sokiem po wyłączeniu parownika a przed zlaniem do butelek.

Liście – lekko przeczyszczające, przeciwkaszlowe, wykrztuśne, powlekające (osłaniające), żółciopędne, pobudzające wydzielanie śliny i soku żołądkowego oraz apetyt, wzmacniające ogólnie i naczynia krwionośne, moczopędne, przeciwobrzękowe, przeciwreumatyczne, “czyszczące krew” ze szkodliwych substancji, regulujące metabolizm, odkażające. W tym przypadku wystarczy ususzyć liście szybko w temp ok 70’C. Zawierają podobnie jak zielona herbata alkaloidy purynowe (kofeina, teofilina i teobromina) oraz katechiny (epikatechina, epillokatechnina, galusan epikatechinyi galusan epigallokatechiny). Związki te stanowią do 30 proc. suchej masy liści, są bardzo silnymi przeciwutleniaczami. Badania wykazały, iż jedna a katechin – galusan epigallokatechiny (EGCG) jest do 100 razy bardziej wydajna aniżeli witaminy C i E. Lista dobrodziejstw liści jest długa. Otwiera ją profilaktyczne przeciwdziałanie powstawania zakrzepów (zapobiegają agregacji płytek krwi); katechiny zapobiegają także metabolizmowi „złego” cholesterolu (LDL) zatem pijąc herbatki z jej liści zmniejszamy ryzyko wystąpienia miażdżycy. Katechiny usuwają także szkodliwe dla DNA wolne rodniki, co z kolei chroni nas przed nowotworem, a także przed zbyt szybkim starzeniem się. Katechiny działają ponadto przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo, a także przeciwwrzodowo, pomagają odtruwać organizm, poprzez wiązanie jonów metali ciężkich. Ze względu na takie właściwości poprawiają pamięć i jasność umysłu (kofeina, teofilina i teobromina).

Kora – jest silnie moczopędna, przeciwobrzękowa, przeciwartretyczna, silnie przeciwgorączkowa, napotna i odtruwająca. Posiada właściwości żółciopędne, przeciwreumatyczne, przyśpieszające przemianę materii, ściągające, odkażające, przeciwkamicze dla układu moczowego.

Istnieją jednak pewne ograniczenia co do jej stosowania – są nimi choroby autoimmunologiczne. Do chorób autoimmunologicznych należą między innymi: pęcherzyca, zapalenie opryszczkowe skóry ( nie mylić z opryszczką! ), reumatoidalne zapalenie stawów, sklerodermia (twardzina), bielactwo, zespół Sjögrena, sarkoidoza, toczeń układowy i rumieniowaty, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry. Reakcje autoimmunologiczne towarzyszą także stwardnieniu rozsianemu (SM), cukrzycy, chorobom tarczycy (Hashimoto), wirusowemu zapaleniu wątroby, astmie atopowej, anafilaksji.

Przetwory z Hyćki wpływają ujemnie na przyjmowane leki immunosupresyjne zatem pamiętajcie o tym fakcie.

Zapamiętajcie a kiedy nadejdzie jej czas korzystajcie z dobrodziejstw. Pamiętajcie jednak by podziękować Hyćce za dary – wówczas odwdzięczy się w dwójnasób.

Bez czarny (Sambucus nigra).jpg

Moi Kochani

 

Mem

Do Wszystkich piszących do mnie z prośbami wszelakimi

W temacie próśb o wsparcie ziołami – moją specjalnością jest FITOONKOLOGIA ! Pamiętajcie o tym bo inna tematyka wymaga oderwania się od tego czym się zajmuję i analizy dostępnych publikacji. Owszem, wiele z problemów szwankującego zdrówka znam, potrafię nawet szybko doradzić gdy jest to powszechna i nie skomplikowana dolegliwość. Jednak uzbrójcie się w cierpliwość bo czasem odmienne i trudne zagadnienie muszę zweryfikować z najnowszymi doniesieniami.Leki i masa suplementów stają się wszechobecne w życiu każdego z Was a „gratisy” (wzajemne oddziaływanie jednych i drugich z ziółkami) są ogromne – baza interakcji rośnie na potęgę i wielokrotnie trudno się w tym połapać tym bardziej, iż nie są to informacje ogólnodostępne lecz wymagają logowania się na profesjonalne portale (zazwyczaj w języku Szekspira).

Moje porady pozwolą Wam nie zagubić się w masie dezinformacji jaką przesycony jest internet. Jeżeli spędzacie trochę czasu w necie, szukając informacji o ziołach, wiecie zapewne, jak bardzo jest to przytłaczające – jest tam tak wiele sprzecznych ze sobą  informacji i zbyt wielu ludzi, którzy niestety zainteresowani są wyłącznie sprzedażą na fali Nowomody na Zioła podsycanej fałszywymi obietnicami. Spokojnie wyjaśnię wszystkie wasze wątpliwości i postaram się odpowiedzieć na pytania.

Chcę, żeby było jasne – NIE jestem cudotwórcą, nie oferują „Cudownych Lekarstw„. Miast tego dzielę się swoim doświadczeniem i wiedzą, byście mogli w ten sposób uporać się z własnymi problemami zdrowotnymi.

NAJWAŻNIEJSZE !

  • NIE zawracajcie mi gitary jeżeli nie chcecie kontynuować terapii ziołami!
  • Nie będzie NIC na krechę bo „frajer ma miękkie serducho„!
  • Zlekceważycie moje zaufanie a przestanę być miłym!
  • Kto tego nie uszanuje niech zapomni, że dam się dalej naciągać!
  • Jeżeli po namyśle nie odpowiadają komuś warunki proszę mnie o tym poinformować
    bym nie tracił niepotrzebnie czasu.
  • Są także inni fitoterapeuci, którzy mogą zająć się waszymi problemami.

KONSULTACJE TELEFONICZNE są możliwe
WYŁĄCZNIE poprzez aplikację WhatsApp
na numer +447818487727 przez połączenia internetowe

rozmowa telefoniczna do Brytfanny słono podkręci Wam rachunek

Zdarza mi się często pochylić się nad osobami w trudnej sytuacji i wówczas odstępuję od tego wymogu. Jednak nie nadużywajcie mej dobroci i nie traktujcie mnie jako naiwniaka.

Nie szaleję z ceną, od 2019 roku mimo sporej przez ten czas inflacji nie stosuję cen obowiązujących w Zjednoczonym królestwie, jednak też nie będę „strzelał w kolano” innym uczciwie pracującym fitoterapeutom

  1. OPŁATA WSTĘPNA
    obejmująca analizę i opracowanie terapii wpomagającej wynosi 300,00 PLN.

     

  2. Każda kolejna konsultacja jest w kwocie 80 PLN

Wpłaty najlepiej wykonywać przez PayPal’a na profil:
miron_emg@yahoo.co.uk

Można też dokonywać wpłaty na konto bankowe lecz są to przelewy międzynarodowe:
numer IBAN:
GB31BUKB20045073887219

Teraz wyjaśnię skąd takie kwoty

  1. Konsultacja wstępna u Herbal Practitioner w Zjednoczonym Królestwie obecnie wynosi £100, każda kolejna opiewa na £50 (dla dzieci odpowiednio £80 i £30) a zatem nie stosuję opłat obowiązujących w Zjednoczonym Królestwie lecz stawkę jaka obowiązuje w Polsce. Konsultacja z fitoterapeutą wraz z opracowaniem zaleceń to kwota w zakresie 200-250 złotych polskich. Wielu krajowych „Szpecyjalistów” (po kursach często trzydniowych) „śpiewa” niekiedy 150 PLN za pół godzinną „konsultację” a to powinno być ostrzeżeniem, że ktoś próbuje Was naciągnąć poniżej stawek licencjonowanych Zielarzy-Fitoterapeutów!
  2. Od wielu lat intensywnie poszerzam swoją wiedzę przez co ponoszę niemałe koszty ale tym Was już nie będę obarczał.
  3. Proszę – szanujcie mnie jeśli oczekujecie ode mnie pomocy. Jestem ufny, chętnie pomagam ale brzydzę się kłamstwem, krętactwem i nieuczciwością. 
  4. Osoby zainteresowane muszą też zrozumieć pełne podejście do tematu. Ja wróżką nie jestem by wróżyć z fusów lub z kuli i doradzać jak popadnie co mi ślina na język przyniesie i dlatego nie omawiam też tematu w postach – generalizacja to najgorsza cecha jaką prezentują ludzie w wielu podobnych grupach.
  5. Bardzo ważne jest pełne opisanie przypadku – doradzanie bez rozpoznania przypadku to oszustwo pierwszego sortu.
  6. NIE kombinujcie też – nie podpinajcie innych chorób, sąsiadów, krewnych i wszelkich „pociotków”…

Teraz „warunki techniczne”:

  1. JEDEN MAIL – kiedy coś zapomnicie lub macie więcej do dodania użyjcie opcji Replay (odpowiedz). NIE twórzcie wielu maili bo robi się trudny do ogarnięcia bałagan. Mój adres email jest taki sam jak konto PayPal czyli miron_emg@yahoo.co.uk
  2. WYRAZISTOŚĆ MATERIAŁU – szanujcie mój czas i oczy miast przeczytać muszę importować plik i dokonać obróbki graficznej by był czytelny. Czy to aż tak trudno sprawdzić jaką jakość maja zdjęcia? Męczą mnie zdjęcia niedoświetlone, nieostre i rozmazane, poodwracane lub wręcz do góry nogami.

Bardzo Was też proszę – nie utrudniacie mi pracy

Pamiętajcie – KAŻDY przypadek choroby musi być rozpatrywany indywidualnie a nie tylko bo to taki sam typ – stosowany jest odmienny schemat terapii, są inne leki, współistnieją różne dolegliwości i często stosowane są różne środki wspomagające.

Do przygotowania protokołu wspomagającego, szczególnie w chorobach nowotworowych jak i przewlekłych potrzeba wiele informacji:

  • rozpoznanie (w chorobach nowotworowych pełne histopatologiczne z określeniem ewentualnej hormonozależności, ekspresji receptorowej ewentualnie genotypu)
  • historię dotychczasowego leczenia (jak najpełniejsza dokumentacja zarówno w epikryzach szpitalnych jak i wyniki specjalistycznych badań diagnostyki obrazowej)
  • rodzaj terapii jaki był lub jest obecnie stosowany
  • aktualnie przyjmowane leki
  • dodatkowe problemy zdrowotne i ewentualne leki jeśli są w związku z tym przyjmowane
  • no i „LISTA GRZECHÓW” czyli wszystkie Internetowe Wynalazki jakie ktokolwiek polecił

Kiedy te informacje zostaną mi podane wówczas będę mógł spróbować dobrać odpowiednie zioła.

Szanujcie moją pracę, mój czas i moje oczy bo szwankują coraz bardziej. Coraz częściej maile wysyłane są byle jak a za nimi lecą non stop ponaglenia. Nie dziwcie się zatem, że kolejka rośnie skoro sami jesteście niesumienni i traktujecie mnie pretensjonalnie nie szanując tego co robię od serca…

Ci z Was, którzy czują się na siłach i zdecydują samodzielnie działać w kierunku przygotowania produktów wspomagających otrzymają dokładne instrukcje wykonania krok po kroku. Lecz PAMIĘTAJCIE – nie jest to łatwe wiec wcześniej przemyślcie czy dacie radę. NIE oczekujcie ode mnie, że podeślę wam instrukcję krok po kroku, jakie naczynie wziąć, ile gram surowca przygotować na kurację, w którą stronę mieszać a w którą patrzeć etc – irytują mnie takowe postawy roszczeniowe połączone z kompletnym brakiem samodzielnego myślenia…

Magic Potion

Męczy mnie świat jakim się otaczacie – nastawiony na „poprawność”
podszytą fałszywą uprzejmością i agresywną złośliwością… 
Czy tak trudno zrozumieć, że mam też swoje życie prywatne,
obowiązki zawodowe no i czasem muszę myśleć o tym,
by być w dobrej kondycji i jak najdłużej móc Was wspierać ?.