Wiosenne Śpioszki

Dzisiaj co nieco o wiosennych Śpioszkach, które w ogrodach wielu z was goszczą.

Śniedek baldaszkowaty – Ornithogalum umbellatum.

Potocznie: Gwiazda Betlejemska, Lilia Trawna, Śpioszek. Wiadomo jednak, że roślina ta jest ogólnie uważana za niebezpieczną do stosowania bez ścisłego nadzoru lekarskiego ze względu na obecność glikozydów nasercowych.

Nazwa botaniczna rodzaju Ornithogalum pochodzi od greckich słów „ornis” (ὄρνις, a w dopełniaczu órnithos = ptak) i „gala” (γάλα = mleko), więc nazwę rodzaju można przetłumaczyć jako „ptasie mleko”. Botanicy i historycy klasyczni przedstawiali kilka teorii wyjaśniających tę dziwną nazwę: ze względu na wygląd zewnętrzny jaskrawych, czysto białych, gwiaździstych kwiatów przypominających rozlane mleko; oraz jako wyraz obfitości, gdyż w starożytnej Grecji „ptasie mleko” było idiomatycznym wyrażeniem lub metaforą oznaczającą coś rzadkiego, cudownego lub niezwykle obfitego.

Śniedek pojawia się także w publikacjach jako Sleepy Dick, Nap-at-Noon, oraz Dove–Dung. Sleepy Dick jest nazwą podobną do naszej, Nap-at-Noon nawiązuje do zwyczaju „zasypiania” po południu i w pochmurne dni, natomiast Dove-Dung (gołębie łajno) sugeruje podobieństwo kwiatów do plamy ptasich odchodów.

Irytują mnie jak jasna cholera ilustracje, jakie serwuje internautom Stryjek Google – często nazwą Ornithogalum umbellatum oznaczane są zdjęcia Ifejona jednokwiatowego (Ipheion uniflorum), Urginii morskiej (Drimia maritima syn. Urginea maritima) czy wręcz Zygadena wytwornego (Zigadenus elegans). Zatem moja szczera rada to nie pytać o nie Stryjka Google’a ani Ciotki Wiki bo staniecie się Lemmingami.

Roślina ta jest obecnie przedmiotem wielu badań skupiających się na jej składzie fitochemicznym oraz potencjalnych właściwościach przeciwbakteryjnych, przeciwgrzybiczych, przeciwmutagennych i przeciwnowotworowych.

Ornithogalum umbellatum jest powszechnie spożywany w regionie Morza Czarnego, szczególnie w tureckiej prowincji Giresun. Do celów leczniczych części bulw i liści rośliny suszy się w piecu w temperaturze 35°C, a następnie mieli drobno, a czasem i gotuje w temperaturze 100°C przez 20 min. Niestety, taka obróbka cieplna, stosowana często w etnomedycynie, znacząco zmniejsza właściwości lecznicze. Zaobserwowano istotny spadek poziomów związków fenolowych, zawartość kwasu galusowego zmniejsza się o 92,6%, zawartość kwasu prokatechinowego o 90%, a zawartość kwasu kawowego o 84,8%.

Zioło to wykazuje właściwości przeciwgrzybicze względem Candida albicans i Candida tropicalis. Równie silne są właściwości przeciwbakteryjne względem Staphylococcus aureus i Pseudomomas aeruginosa, Escherichia coli i Klebsiella aerogenes (dawniej Enterobacter aerogenes). Śniedek jest często obecny w produktach kosmetycznych ze względu na właściwości poprawiające teksturę i witalność skóry, łagodzenie stanów zapalnych i podrażnień, poprawia witalność skóry ze względu na obecność substancji typu anti-aging. Wyciąg z kwiatów obecny jest także w Esencjach Kwiatowych Bacha, gdzie jest kojarzony z pocieszeniem i ukojeniem szoku, traumy i żalu.

Śniedek w fitoterapii wymaga sporej wiedzy i doświadczenia. Onegdaj omawiał go szeroko Gumppek lecz jego zapiski zaginęły w czeluściach internetu.

Surowiec działa podobnie jak cebulica. Zawiera glikozydy nasercowe, wzmaga wydzielanie moczu. Surowiec należy KONIECZNIE suszyć, bo świeży podrażnia śluzówki przewodu pokarmowego. Schemat podawania to przez jeden tydzień, po czym tygodniowa przerwa i znów powrót; całość nie dłużej niż kwartał, po czym konieczna jest zamiana na inną roślinę glikozydową. Warto nadmienić, że w etnomedycynie oprócz nalewek wykonywane są także maceraty octowe z tego surowca, zasadniczo do użytku zewnętrznego.

W medycynie ludowej Śniedek był stosowany jako środek moczopędny oraz do stosowania miejscowego. Tradycyjne zapiski wspominają o łagodnym działaniu moczopędnym w przypadku obrzęków wywołanych zastojem płynów, a także miejscowo na drobne podrażnienia skóry.

Śniedek w niektórych zapiskach znany jest jako Lilia trawiasta i pojawia się w wielu tradycyjnych zastosowaniach w wielu częściach Europy i Azji. Pliniusz Starszy wspomniał o Śniedku, nazywając go „Lonchion” (gr. Λογχίον). W średniowiecznej Francji wiejscy uzdrowiciele miażdżyli bulwy, aby tworzyć pasty do stosowania miejscowego na otarcia skóry i drobne obrzęki, powołując się na jej właściwości chłodzące. W niektórych częściach Włoch, w okresie renesansu, w ręcznie pisanych manuskryptach klasztornych pojawiał się środek o nazwie „Giglio d’erba”; stosowano go do obniżania gorączki i jako łagodny środek moczopędny.

Perskie manuskrypty z XVII wieku wspominają o „Białej Lilii Groniastej” łagodzącej bóle stawów, czasami w połączeniu z żywicą Opopanaksu. Choć nie jest ona „gwiazdą” klasycznych tekstów ajurwedyjskich, praktykujący medycynę ludową w Kaszmirze stosowali ją w celu zrównoważenia doszy kapha (głównie do stosowania miejscowego). Z czasem, wraz z pojawieniem się skuteczniejszych i bezpieczniejszych ziół, popularność Śniedka w Ajurwedzie zmalała, jednak w odległych himalajskich wioskach starsi zielarze nadal stosują olej (macerat) z jej cebulek na bóle mięśni i dokuczliwe skurcze. Stosuje się także syrop zawierający 5% ekstraktu z cebulek dla łagodzenia kaszlu, co jest możliwe dzięki zawartości saponin w surowcu. Potwierdziły to w 2021 roku irańskie badania kliniczne z podwójnie ślepą próbą na grupie ponad tysiąca osób. Współczesne badania sugerują, że modulują one kaskadę przeciwzapalną poprzez hamowanie cyklooksygenazy 2 (COX-2).

Śniedek jest także obecny we wierzeniach jako Magiczne Zielsko. W istocie owe „magiczne” właściwości skupiają się na jego zdolności do głębokiego uzdrawiania emocjonalnego i duchowego, a w szczególności na zapewnianiu pocieszenia i integracji po szokujących lub traumatycznych wydarzeniach życiowych.

Bardzo ważne w tym miejscu jest zjawisko interakcji Śniedka z antybiotykami makrolidowymi: erytromycyną, azytromycyną i klarytromycyną, a także z demeklocykliną, minocykliną i tetracykliną, które to antybiotyki silnie zwiększają wchłanialność substancji czynnych Śniedka. Podobnie NIE wolno stosować przetworów z tej rośliny, kiedy w użyciu jest digoksyna, ze względu na wzmacnianie skutków niepożądanych tego leku. Podobne reakcje zaobserwowano przy jednoczesnym stosowaniu Śniedka wraz z Chininą.

Teraz ciut praktyki.

Tinctura Ornithogalii:

Suszone ziele lub cebulki zalewa się w proporcji 1:5 etanolem o mocy 60%, po siedmiu dniach zlewa i filtruje. Dawka dla osoby dorosłej (standardowo 70 kg m.c.) to 1 ml (20 kropli) jeden raz dziennie na czczo.

Domowa Esencja Kwiatowa Bacha tzw Sunny Macerate

Składniki:

  • świeżo zerwane kwiaty
  • woda źródlana czysta, niechlorowana
  • Menstruum (Okowita inaczej Woda Życia 40% lub ciut więcej)
  • wysterylizowana szklana miska i bursztynowe butelki z kroplomierzem (10÷30 ml)
  • W pogodny, słoneczny poranek zerwij świeże kwiaty Gwiazdy Betlejemskiej tak, aby unosiły się na powierzchni przezroczystej szklanej miski wypełnionej wodą źródlaną, pokrywając całą powierzchnię, bez nadmiernego stłoczenia.
  • Pozostaw kwiatami w wodzie w miseczce wystawionej na działanie bezpośredniego, niezakłóconego światła słonecznego na około 3 godziny
  • Delikatnie zdejmij kwiaty lub usuń je za pomocą czystego siteczka, a następnie przefiltruj napar przez filtr do kawy lub lejek o drobnych oczkach do czystego szklanego pojemnika.
  • Wymieszaj równe części wody nasyconej słońcem i okowity (w stosunku 1:1), aby działały jako środek konserwujący. W ten sposób powstanie tzw Nalewka Macierzysta. W wersjach bezalkoholowych etanol zastępuje się gliceryną.
  • Przelej macierzystą nalewkę do wysterylizowanych, bursztynowych szklanych butelek z kroplomierzem, szczelnie zamknij i opisz nazwą rośliny oraz datą.

Tradycyjnie stosuje się 2 do 4 kropli rozcieńczonej esencji na niewielkiej ilości wody (30÷50ml) z dodatkiem dwóch łyżeczek ulubionego alkoholu (Edward Bach preferował brandy), który można zastąpić 10% octem jabłkowym lub gliceryną spożywczą. lub stosować bezpośrednio na język w razie potrzeby.

Remedium na stłuczone lub skręcone stawy

Zrobienie słabego naparu z cebulek (zaledwie jedna łyżeczka na szklankę wody) i użycie go jako kompresu na skręconą np. Kostkę daje uczucie lekkiego, działa przeciwzapalnie i kojąco.

Coś dla Zakręconych Ogonem

Śpioszki są obecne w wielu ogrodach, w których często szaleją piesiury. Bądźcie jednak ostrożni. W literaturze weterynaryjnej opisano dwa przypadki nieoczekiwanego rodzaju zatrucia tą rośliną. Pierwszy u szczeniaka labradora i drugi u dwuletniej jamniczki. U obydwu w dzień po przypadkowym zjedzeniu cebulek odnotowanym przez właścicieli zaczęło się pojawiać pogorszenie wzroku, niestety prowadzące zwyrodnienia siatkówki i do całkowitej ślepoty. W pierwszym przypadku okazało się, że i równiesz wcześniejszy pies tych właścicieli po zabawie z cebulkami tychże roślin doznał zaburzeń widzenia i bardzo silnej biegunki krwotocznej.

Zatem nie tylko saponiny wywołujące silne podrażnienie jamy ustnej oraz glikozydy nasercowe generujące zaburzenia pracy serca podobne do zatrucia naparstnicą, ale także bliżej nie rozpoznane dotychczas substancje trwale uszkadzające wzrok.

Pamiętajcie o tym by nie sporowadzać do ogrodu ŻADNEJ roślinki tego rodzaju bo notowane są także przypadki zatruć Ornithogalum arabicum, Ornithogalum caudatum i Ornithogalum thyrsoides. Najbardziej niebezpieczne są afrykańskie gatunki Ornithogalum nanoides oraz Ornithogalum toxicarium także uprawiane w ogrodach europejskich.

W opracowaniu wykorzystałem publikacje:

dr Russell Amos Waud z katedry Farmakologii i Toksykologii Western Ontario University, w Kanadzie (Styczeń 2025)

dr Anjali Sehrawat i dr Narendrakumar Mishra Gujrat z Ayurved University w Gudźarat, w Indiach (Listopad 2021)

oraz Gülin Renda z Katedry Farmakologii Karadeniz University w Trabzon, w Turcji (Marzec 2024).

Skomentuj